Działania projektowe
Nasza „ przygoda z ekologią” rozpoczęła się w 2008 roku, kiedy to zapoznaliśmy się z naszymi greckimi przyjaciółmi z partnerskiego miasta Lamia i wspólnie z nimi zaplanowali działania projektowe dotyczące ekologii. Podczas wizyty w Grecji( wrzesień 2008r.) mogliśmy dokładnie zapoznać się jak Grecy dbają o swoje środowisko naturalne i porównać sposoby ochrony środowiska w Polsce a szczególnie na Podkarpaciu. Kontynuując dalszą współpracę nasi greccy koledzy przyjechali w sierpniu 2009 roku do Rzeszowa, by zastanowić się jak można chronić środowisko naturalne stosując alternatywne źródła energii. Aby dobrze zrealizować nasze działania projektowe podzieliliśmy się na grupy międzynarodowe, byli wiec informatycy, kamerzyści, fotografowie i reporterzy, w każdej grupie podobna ilość ( Greków i Polaków) dziewcząt i chłopców. Przydział do poszczególnych grup był dobrowolny, zatem mogliśmy wybierać sobie pracę jaka nam najbardziej odpowiadała.
Elektrownia Wodna w Solinie
Jednym z punktów programu było zwiedzanie zapory na jeziorze Solińskim - elektrownia wodna, która robi ogromne wrażenie. Jej budowa trwała 12 lat. Samo jezioro jest największym w Polsce sztucznym zbiornikiem (474 mln m3).
Zapora solińska jest największą tamą w Polsce - ma 664 m długości i 82 m wysokości. Szczególnie imponująca wielkością i zaawansowaniem technicznym jest maszyneria elektrowni. Jej zasadniczą częścią są cztery turbozespoły typu Francisa, które po przeprowadzanej modernizacji mają łączną moc 200 MW. Turbina elektrowni waży 30 ton, a wirnik generatora 130 ton.
Budowę zapory solińskiej ukończono w 1968 r. W wyniku przegrodzenia Sanu powstało największe pod względem pojemności sztuczne jezioro w Polsce. Ma powierzchnię 2,2 tyś. ha, maksymalną głębokość 60 m
i pojemność 500 mln m3.
Elektrownia pełni rolę elektrowni szczytowo-pompowej, której zadaniem jest wyrównywanie mocy w systemie elektroenergetycznym kraju. W okresie zwiększonego zapotrzebowania na prąd elektrownia produkuje energię, a w okresach nadmiaru mocy zużywa jej nadwyżki na transportowanie wody do wyżej położonego zbiornika.
Ciekawostką jest, że gdyby z betonu zużytego do jej budowy odlać sześciany o boku 1 m i ułożyć je jeden za drugim, to taki murek sięgnąłby od Soliny aż po wyspę Wolin! Zapora ten pozornie prymitywny blok betonu jest w rzeczywistości budowlą niesłychanie skomplikowaną i precyzyjną. Całość jest podzielona na 43 sekcje. Na 4

poziomach wewnątrz konstrukcji, gdzie mieliśmy okazję przebywać ,biegną galerie komunikacyjno- kontrolne o łącznej długości 2 km. Nadmiar wody odprowadzany jest przez 2 strome kanały spustowe, co sprawia, że zrzut wody wygląda bardzo efektownie.
Na koniec zwiedzania zapory został dla nas wyświetlony film o energii odnawialnej, dzięki któremu można poznać teorię i praktyczne zastosowanie technologii pozyskujących energię m.in. słoneczną, geotermalną, wiatrową, wodną. Atrakcją zwiedzania było również przechadzanie się po koronie zapory, podziwiając stamtąd widok na zalew i bieszczadzkie wzniesienia oraz cudowny rejs turystyczny statkiem po jeziorze.
Wizyta w Ośrodku Naukowo-Dydaktycznym Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Ustrzykach Dolnych

Ośrodek prowadzi działalność naukową, dydaktyczną oraz muzealną. Podczas zajęć edukacyjnych mieliśmy okazję obejrzeć prezentację multimedialną pt. „ Ochrona roślin i zwierząt w Bieszczadzkim Parku Narodowym” po której zostaliśmy zaproszeni do zwiedzenia bardzo bogatej ekspozycji muzealnej. Zapoznaliśmy się m.inn. z historią i współczesnością regionu( osadnictwem , rozmieszczeniem i architekturą obiektów sakralnych, pałaców, dworów i cerkwi) zatytułowaną ” Bieszczady dawniej i dziś” a także poznaliśmy plan ochrony BdPN oraz florę i faunę Bieszczadów. Dowiedzieliśmy się, jak bogata jest szata roślinna bieszczadzkich lasów oraz jak wiele gatunków zwierząt żyje na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Bieszczadzki Park Narodowy
Bieszczadzki Park Narodowy jest trzecim co do wielkości parkiem narodowym w Polsce, położonym w województwie podkarpackim, przy granicy z Republiką Słowacką i Ukrainą. Powstały w roku 1973 park obejmował zaledwie 59,55 km2. Chronił wtedy jedynie niewielką część cennych przyrodniczo obszarów (głównie kompleks połonin z niewielkim obszarem przyległych lasów). W następnych latach park dwukrotnie powiększano. W 1989 i 1991 roku objęto ochroną znaczny obszar naturalnych lasów, a także kompleksy półnaturalnej roślinności nieleśnej na terenie dawnych osad. W 1996 roku park powiększono o rozległe tereny łąkowe położone na terenie dawnych wsi Bukowiec, Beniowa, Caryńskie. Obecnie Bieszczadzki Park Narodowy zajmuje powierzchnię 29202 ha w najwyżej położonej części Bieszczadów. Szczególne walory przyrodnicze terenu Bieszczadów przemawiają za tym, aby park objął swym zasięgiem dolinę Sanu po pasmo Otrytu na północy oraz całą zlewnię Solinki.W 1992 roku Bieszczadzki Park Narodowy stał się częścią Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery "Karpaty Wschodnie". Składa się on z trzech części:polskiej (Bieszczadzki P.N. i dwa otaczające go parki krajobrazowe: Ciśniańsko - Wetliński i Doliny Sanu, słowackiej (Park Narodowy Połoniny) i ukraińskiej (Użański Park Narodowy i Nadsański Park Krajobrazowy).
Fauna i flora w Bieszczadach

Odrębność przyrody Bieszczadów znajduje swój wyraz również w składzie flory i układzie pięter roślinnych. Występuje tu ponad 900 gatunków roślin naczyniowych, 300 gatunków porostów, 250 gatunków mchów. Wśród roślin spotykamy 30 gatunków charakterystycznych dla Alp i Bałkanów lub występujących wyłącznie w Karpatach Wschodnich. Należą do nich m.in. wilczomlecz karpacki, goździk skupiony, fiołek dacki, chaber Kotschego, wężymord górski, ciemiężyca biała, ostrożeń wschodnio-karpacki. O ile w Tatrach wyróżnia się 5 pięter roślinnych: pogórza (do 700 m npm), regla dolnego (do 1250 m), regla górnego (do 1550 m), kosodrzewiny (do 1800 m) i hal (do 2300 m) - to w Bieszczadach są tylko 3 piętra. Obserwuje się przy tym ich obniżenie w stosunku do pięter tatrzańskich. W najniżej położonych dolinach występuje las bukowy, bukowo-jodłowy i olszyna. Od wysokości ok. 600 do 1150 m w kompleksach leśnych dominuje buk z domieszką jodły i jawora oraz rzadko występującego świerka. Górną granicę lasu tworzą karłowate buki, pozbawione prawie pnia. Powyżej 1150 m w Bieszczadach znajdują się połoniny (odpowiednik tatrzańskiego piętra halnego). Jest to piętro roślinności porastającej wierzchowiny górskie, charakteryzujące się występowaniem różnych gatunków traw i roślin wschodnio-karpackich. Brak jest natomiast w Bieszczadach piętra górnego regla (lasów szpilkowych) i piętra kosodrzewiny. Podobnie jak flora, tak i fauna bieszczadzka należy do wyjątkowych. Spotkać tu można gatunki wschodnie, południowe (pontyjskie), a nawet podzwrotnikowe. Przedstawicielami tej grupy są: muchołówka i wąż Eskulapa. Specyficzne warunki, duże zalesienie, małe zaludnienie decydują o występowaniu takich gatunków jak: niedźwiedź brunatny (ok. 20 osobników, co stanowi 70% liczby wszystkich niedźwiedzi w Polsce) wilk (100-150 sztuk, leśnicy twierdzą, że jest znacznie więcej), jeleń karpacki, ryś (ponad 100 sztuk) ,żbik żubr, który w latach 1963-66 został introdukowany w Bieszczady W lasach i na połoninach spotyka się około 200 gatunków ptaków. Do najciekawszych należą: płochacz halny, siwerniak, orzeł przedni, sęp kasztanowaty, puchacz (gatunek ginący), drozd skalny i coraz częściej spotykany nad rzekami bocian czarny, puchacz orzeł przedni .Obszary górskie zasiedlają rzadkie gatunki płazów: salamandra plamista i traszka górska. Z grupy owadów, w Bieszczadach spotkać można m.in. jelonka rogacza, nadobnicę alpejską, biegacza zielonozłotego. Rząd gadów reprezentuje m.in. jaszczurka zwinka, żmija zygzakowata, gniewosz plamisty i wąż Eskulapa, niszczony bezmyślnie przez turystów i robotników leśnych ze względu na swoje podobieństwo do żmii.
„Bieszczadzką ciuchcią przez park krajobrazowy”
Trasa ciuchci biegnie przez Cieśniańsko - Wetliński Park Krajobrazowy, który jest częścią systemu ochrony przyrody i krajobrazu Podkarpacia. Park stanowi równocześnie otulinę Bieszczadzkiego Parku Narodowego i jest częścią Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery „ Karpaty Wschodnie”. Trasa przejazdu jest bardzo urozmaicona i prowadzi przez malownicze tereny z Cisnej do Majdanu- Przysłupia, gdzie mogliśmy podziwiać z przełęczy widokowej najwyższe połoniny, pasmo graniczne i obszary chronione Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Byliśmy wszyscy pod wielkim wrażeniem, z bliska podziwialiśmy otaczającą nas przyrodę - uroczy zakątek bieszczadzkiej kniei na którym ciuchcia przeciskała się przez puszczę bukową. Niezwykłą atrakcją przejazdu stał się napad na kolejkę przez „ Bandę Krzycha” -tutejszych rabusiów bieszczadzkich. Przez moment czuliśmy się zagrożeni niczym jak na amerykańskim westernie. Okazało się, potem ze to tylko zabawa, bandyci byli bardzo sympatyczni, pozwolili nam nawet pojeździć konno a na koniec zabawy zrobiliśmy sobie wspólne fotki. Te niezapomniane widoki i atrakcje pozostaną nam na długo w pamięci.
Huculski Świat Koni
Chcąc bliżej poznać piękno bieszczadzkiej natury udaliśmy się do stadniny zachowawczej koni huculskich w Seredniem na zajęcia edukacyjne.
Konie huculskie, bo o nich mowa, zaliczane są do prymitywnych ras koni górskich, które kształtowały warunki naturalne. Ale określenie „prymitywne” byłoby obraźliwie w stosunku do tych zwierząt, więc w tym przypadku - paradoksalnie - pod tym terminem kryją się same cechy pozytywne.
Konie huculskie były nieodłącznymi towarzyszami mieszkańców wschodnich Karpat -
Hucułów. Trudnili sie oni głównie hodowlą, pasterstwem i pracami leśnymi. Konie te są krzyżówką różnych typów koni, w tym m.in. stepowych, azjatyckich, orientalnych i noryckich. Początki Zachowawczej Hodowli Konia

Huculskiego w Bieszczadzkim Parku Narodowym sięgają początku lat 90. Nie są wymagające. Są bardzo ufne, szukają kontaktu z człowiekiem już od źrebięcia. Jeśli są dobrze traktowane, umieją sie za to odwdzięczyć. Posiadają wysoki stopień inteligencji. Potrafią bezpiecznie poprowadzić jeźdźca przez przeszkodę w razie niebezpieczeństwa, albo gdy pada śnieg, zbijają sie w stada.
Konia huculskiego można podzielić na cztery typy: typ norycki, typ tarpana ,typ orientalny
typ mongolski.
Skoro mowa o rasach, trzeba wspomnieć koniecznie o ich umaszczeniu, które jest bardzo różne. W wielu wypadkach są płowe lub wilczate, co jest charakterystyczne dla ras prymitywnych. Od wiosny do jesieni przebywają na pastwiskach.
Większość koni posiada pręgę biegnącą przez grzbiet i pręgowania na nogach. Dość często spotyka sie hucuły srokate, dzięki temu koń pasący się na połoninie mógł być łatwiej dostrzegalny przez swojego właściciela ze względu na białe lub ciemne plamy.
Konie huculskie chętnie poruszają sie kłusem, wykazują dużą odwagę i mają
drewniana kładkę, sprawdzają uderzeniem kopyta, czy nie jest ona spróchniała. Są wytrzymałe, niewybredne, mogą udźwignąć do 150 kg. Maja doskonałe wyczucie i orientacje w terenie, co sprawia, że ze z powodzeniem wykorzystuje sie je w górskich wycieczkach. Na zajęciach mogliśmy poznać historię koni huculskich, pojeździć konno wierzchem, by wypróbować swoich umiejętności jeździeckich a także przekonać się jak bardzo towarzyskie i spokojne są z natury nasze konie huculskie. Po zajęciach wspólnie usiedliśmy przy ognisku i dokonaliśmy podsumowania naszych dotychczasowych działań projektowych. Spotkanie z hucułami zakończyło się zabawą przy ognisku i grami sportowymi, po czym czekała nas jeszcze przeprawa przez lasy i knieje Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Ogród Botaniczny w Bolestraszycach
Arboretum Bolestraszyce, założone w 1975 r., położone 7 km na północny-wschód od Przemyśla. Powstało na bazie XVIII-wiecznych ogrodów krajobrazowych z pozostałością po fortyfikacji ziemnej byłego zamku z XVI w. Należy do cennych zabytków przyrody i kultury Małopolski. W Bolestraszycach jednoczą się historia i czas współczesny. Historyczne założenie obejmuje park i dwór. Arboretum obejmuje także dziewiętnastowieczny fort dawnej Twierdzy Przemyśl, który zrobił na nas ogromne wrażenie. W ramach arboretum działa Muzeum Przyrodnicze z wystawami stałymi: „Chrońmy ptaki”, „Drzewa, ogrody, dwory – ekspozycja fotograficzna oraz „XXV lat Arboretum w Bolestraszycach” wystawa historyczno-fotograficzna, które z przyjemnością oglądaliśmy.

Podziwialiśmy tam wiekowe drzewa, pozostałe z dawnych ogrodów zamkowych, stanowią malowniczy akcent wśród nowych nasadzeń, na które składają się gatunki obcego pochodzenia i rodzime drzewa, krzewy oraz rzadkie, zagrożone, ginące i chronione gatunki roślin. Arboretum nawiązuje do starych tradycji małopolskich ogrodów , którymi mogliśmy się poszczycić naszym gościom. Bardzo zaciekawiły nas także prezentowane rzeźby- wiklinowe obiekty powstałe w czasie Międzynarodowych Plenerów Artystycznych "Wiklina w Arboretum" .Arboretum w Bolestraszycach spełnia różnorodne zadania w zakresie dziedzictwa kulturowo - przyrodniczego. Jedną z form działalności jest edukacja prowadzona przez Centrum Edukacji Kulturalno - Przyrodniczej. Dlatego dzięki pobytowi w arboretum poszerzyliśmy i uzupełniliśmy materiały zawarte w programach nauczania przyrody, biologii i historii. Mogliśmy doświadczyć emocjonalnych i estetycznych wrażeń pod wpływem piękna otaczającej przyrody. Poprzez aktywny i twórczy kontakt z przyrodą i kulturą mieliśmy możliwość rozwijania i poszerzenia własnych zainteresowań. Ponadto nabyliśmy szereg umiejętności umożliwiających właściwą interpretację zjawisk zachodzących w przyrodzie ucząc się "twórczego myślenia".
Oczyszczalnia ścieków

Kolejnym punktem programu wizyty w Rzeszowie było zwiedzanie oczyszczalni ścieków Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji na Załężu. Dopływają do niej ścieki sanitarne z całego miasta i sąsiednich gmin. Zakończona w 1998 roku modernizacja, pozwoliła zwiększyć wydajność do 75000m3 na dobę . Młodzież zapoznała się z procesem pełnego mechaniczno-biologicznego oczyszczania ścieków z usuwaniem związków biogennych. Pierwszym etapem procesu jest cedzenie i sedymentacja osadów na kratach, piaskownikach i osadnikach . Następnie ścieki podlegają oczyszczaniu biologicznemu a po przejściu przez osadniki wtórne grawitacyjnie spływają do rzeki Wisłok oddalonej o 100 m od oczyszczalni. Odwodniony i przefermentowany osad jest wykorzystywany w rolnictwie przemysłowym( uprawa wierzby energetycznej).Ujmowany biogaz jest kierowany do zbiornika i w całości wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej. Mieliśmy więc okazję zobaczyć jak miasto dba o czystość środowiska i potrafi wykorzystać zasoby energetyczne powstałe w wyniku procesu oczyszczania ścieków.
Spotkanie w ratuszu
Dzisiejszy świat potrzebuje coraz więcej energii. Ale zapasy surowców naturalnych maleją a potrzeba ochrony środowiska zmusza nas do poszukiwania bezpiecznych sposobów jej uzyskiwania. Jesteśmy przecież częścią przyrody a niszcząc ją, niszczymy samych siebie. „Zmieniajmy świat, stosując alternatywne źródła energii” to hasło stało się tematem dyskusji na spotkaniu z prezydentem miasta Rzeszowa i przedstawicielami władz.
Podczas spotkania wywiązała się bardzo ciekawa dyskusja, wiceprezydent Lamii przypomniał wszystkim jak wielką rolę odgrywa czyste środowisko naturalne i w jaki sposób mieszkańcy Lamii dbają o to, by żyć w zgodzie z naturą, wspomniał również o możliwościach wykorzystywania eko-energii.

Z kolei prezydent miasta Rzeszowa pan Tadeusz Ferenc wyjaśnił nam w jaki sposób władze miasta dbają o tzw. „ tereny zielone” , opowiadał również o badaniach geologicznych termalnych źródeł energii prowadzonych na terenie miasta Rzeszowa i okolic oraz rozpoczętej budowie na rzece Wisłok elektrowni wodnej, której moc jednego hydrogeneratora będzie miała wartość ok. 0,2 MW .
„Dbałość o czyste środowisko naturalne to dla nas wszystkich obowiązek” -podkreślał prezydent Rzeszowa, aby przyszłe pokolenie mogło normalnie żyć i rozwijać się. Spotkanie przebiegało w bardzo miłej i ciepłej atmosferze.
Na zakończenie zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie i otrzymaliśmy drobne upominki. Niespodzianką dla wszystkich okazała się ufundowana przez pana prezydenta miasta Rzeszowa wycieczka do Łańcuta i zwiedzanie XVII wiecznego zamku i jednej z największych na świecie kolekcji powozów konnych, a także zwiedzanie podziemnej trasy turystycznej Rzeszowa i jego zabytków.
Wizyta w szkole
Podczas wizyty w Zespole Szkół Technicznych w Rzeszowie beneficjenci projektu spotkali się z p. dyrektor szkoły a następnie dokonali analizy chemicznej próbek wody w pracowni przedmiotowej. Określili odczyn badanych próbek poprzez pomiar odczyny pH oraz oznaczyli zawartość jonów metali ciężkich : Pb2+, Hg2+,Cu2+. Na podstawie analizy wykryli obecność jonów chlorkowych, porównali otrzymane wyniki z obowiązującymi normami , gdyż wodzie pitnej stawia się obecnie szczególnie rygorystyczne wymagania co do czystości. Następnie obejrzeli film pt. „ Energia wiatru i słońca” oraz została przedstawiona prezentacja multimedialna w wykona przez jedną z grup na temat” Przyroda Podkarpacia-ochrona roślin i zwierząt Bieszczadzkiego Parku Narodowego”.
Podsumowaniem działań projektowych był quiz o tematyce ekologicznej oraz zabawa w kalambury.
Nie obeszło się też bez zwiedzania szkoły a na hali sportowej odbył się mecz towarzyski w piłkę siatkową .
Wieczorek międzykulturowy Wieczorek międzykulturowy to spotkanie się z historią, kulturą i tradycjami naszych krajów.
Podczas pobytu w Bukowcu zorganizowaliśmy wieczorek na który zaprosiliśmy władze miasta Rzeszowa, dyrekcję szkoły oraz gospodarzy ośrodka w którym mieszkaliśmy a także mieszkańców Bukowca. Gości powitał wicedyrektor ZST w Rzeszowie pan Eugeniusz Bury po czym głos zabrał wiceprezydent Lamii Takis Papaasilion .Młodzież przygotowała prezentację miast partnerskich oraz zaprezentowała nasze dotychczasowe działania projektowe z uwzględnieniem problemów dotyczących ochrony środowiska na Podkarpaciu i w Lamii.

Mieszkańcy Bukowca dowiedzieli się również o korzyściach płynących z programu „Młodzież w działaniu” .Przygotowaliśmy też tradycyjne dania polskie i greckie, wśród których nie zabrakło żurku z jakiem i kiełbasą, krokietów z barszczykiem czerwonym czy pierogów ruskich i z kapustą i grzybami. Wśród zakąsek greckich znalazły się słynne „Tzadziki” i „szkordalia” oraz greckie słodycze. Uczyliśmy się także narodowych tańców polskich i greckich. My mieliśmy już okazję w zeszłym roku w Lamii nauczyć się kilkunastu kroków greckiego tańca , zaś nasi przyjaciele z chęcią próbowali uczyć się polki, poloneza czy oberka. Opracowaliśmy także mini słowniczek polsko –grecki by moc trochę pogawędzić. Oj działo się działo- było przy tym dużo radości i zabawy. Na koniec wieczorku wręczyliśmy zaproszonym gościom drobne upominki.